Do sięgnięcia po pomoc Basi skłoniła mnie moja sytuacja życiowa. 

Czułem, że coś muszę w sobie zmienić. Tak zrodził się pomysł sięgnięcia po pomoc fachowca. Los sprawił, że trafiłem na Basię i bardzo się cieszę, że tak się stało. Po krótkiej rozmowie telefonicznej przyszła kolej na pierwsze spotkanie. Godzina spędzona w sympatycznej atmosferze i wypełniona pytaniami, które miały pomóc Basi poznać moje oczekiwania, upłynęła bardzo szybko i zakończyła się decyzją o wspólnych zakupach. Basia doradziła mi również wizytę u fryzjera-stylisty, co było „strzałem w dziesiątkę”. Dzień zakupów to spacer po sklepach, gdzie czekały na nas upatrzone już wcześniej przez Basię rzeczy. Jako człowiek, który nie lubi zmian musiałem zdać się na opinię fachowca i w ten sposób wśród zakupów, których dokonałem znalazło się sporo rzeczy, na które sam nigdy bym nie spojrzał. Jakież było moje zdziwienie, gdy moi bliscy i znajomi byli zachwyceni tym, jak ja w tych rzeczach wyglądam. Wszyscy bardzo pozytywnie ocenili zmianę mojego wizerunku. Pomimo niezbyt dużego budżetu Basia zadbała o to, aby wybrać maksymalnie dużo rzeczy dobrej jakości i pasujących do siebie w ten sposób, że mogę swobodnie mieszać zestawy ubrań. Kolejnym bardzo dobrym pomysłem Basi był wybór nowych oprawek. Okulary, jeśli już je nosimy, to przecież bardzo istotny element naszego wizerunku.
Podsumowując, muszę stwierdzić, że Basia pomogła mi wyleczyć się z kompleksu wiecznego chłopca, a w rzeczach przez nią wybranych poczułem się wreszcie jak mężczyzna. Cieszę się, że po raz kolejny nie straciłem czasu i pieniędzy na kupno rzeczy, w których nigdy nie wyglądałbym dobrze.
Bezwzględnie, bezapelacyjnie i baaardzo polecam doradztwo wizerunkowe Barbary Kohlbrenner! Jeśli chcesz być dobrze, modnie i elegancko ubrany, to możesz spokojnie Jej zaufać.
Basiu – pięknie dziękuję! Jesteś bardzo miłą osobą i profesjonalistką w zmianie wizerunku.

Janusz po przeczytaniu komentarzy na FB:

„Nieźle mnie ubawiły te wpisy na facebooku. Mam nadzieję, że nie będę musiał robić testów DNA żeby udowodnić, że ja to ja. Ale w sumie nie powinienem dziwić się ludziom skoro ja sam ledwie się poznaję. To wszystko świadczy tylko o tym, że wykonałaś kawał świetnej roboty Basiu. Jestem Ci ogromnie wdzięczny!”

Janusz