Doradztwo wizerunkowe

15 grudnia 2017, Barbara Kohlbrenner

Ponadczasowa moda sylwestrowa czy sezonowe hity? Wybierz coś dla siebie.

Sylwestrowa moda rządzi się swoimi prawami. Ma być efektownie, w ruch idą więc cekiny i błyszczące tkaniny. Praktyczny aspekt kreacji schodzi na drugi plan, liczy się efekt. Wszystkie przecież chcemy być tej nocy królowymi balu. 🙂 Sieciówki przychodzą tu z pomocą. Półki uginają się od tego co modne w tym sezonie – metaliczne mini, orientalne kimona i długie marynarki. Inną, sprawdzoną opcją, zwłaszcza dla pań, które wyznają zasadę „mniej znaczy więcej”, zawsze będzie klasyczna mała czarna. Poniżej inspiracje dla tych, które wolą ponadczasowe rozwiązania i tych, które stawiają na sezonowe hity. 

aksamitna sukienka na sylwestraPinterest: https://pl.pinterest.com/pin/195132596335252245/

Jeśli nie lubisz śledzić trendów i co sezon głowić się, jaka sukienka będzie odpowiednia na Sylwestra, wybierz to co nie zestarzeje się nigdy – ponadczasową małą czarną. Wariacji na temat efektownej klasycznej czarnej sukienki jest nieskończenie wiele. Od Ciebie zależy czy wolisz bardziej zmysłową, np. z odkrytymi plecami czyli delikatną i romantyczną kreację. W sylwestra możesz poszaleć z dodatkami. Śmiało pofolguj sobie z kolorem. Przyciągająca wzrok biżuteria i efektowna kopertówka odmienią sukienkę, którą być może nosisz na co dzień.

Zobacz wariacje na temat sylwestrowej małej czarnej.

Również w makijażu istnieją zasady, które nigdy się nie starzeją. Gamy kolorystyczne zmieniają się z roku na rok, ale tak naprawdę im naturalniej, tym lepiej. Makijażem podkreślasz urodę, a nie tworzysz nową wersję siebie. Wersja wieczorowa oczywiście rządzi się swoimi prawami. Taki makijaż musi być mocniejszy, ale naprawdę łatwo przesadzić. Zawsze dobrym pomysłem są czerwone usta – eleganckie i zmysłowe. Jeśli jednak zdecydujesz się intensywnie pomalować usta, oko powinno zostać podkreślone skromniej. I odwrotnie. 

Myśląc u umiarze, przyszła mi jeszcze do głowy kwestia fryzury. Uważaj na lakiery do włosów i wszelkiego rodzaju „utrwalacze”, aby nie osiągnąć efektu „hełmu” na głowie. 

Dopełnieniem Twojego stroju niech będą perfumy. Na tę noc możesz wybrać mocniejszy, zmysłowy zapach. Oczywiście uważaj, aby nie przesadzić. Zamiast nadgarstków skrop zagięcia łokci – zapach utrzyma się dłużej. Inne polecane do aplikacji perfum miejsce jest za uszami. Żyły znajdują się tutaj bliżej skóry, która jest w tym obszarze bardzo cienka.Tu zapach utrzymuje się najdłużej i czuć go nawet pod koniec dnia.

Warto, zanim rozpylisz perfumy na skórze, nawilżyć to miejsce balsamem do ciała. Substancje nawilżające i natłuszczające zatrzymują zapach. Tu zdradzę moją tajemnicę:-). Ja swoje ulubione perfumy wybieram spośród niszowej oferty perfumerii Gallilu. Jeśli chcesz zapach uczynić swoim znakiem rozpoznawczym, to znajdź swój ulubiony, potestuj go trochę na sobie. Jeśli kolejna, obca osoba będzie Cię zaczepiać i pytać „czym pachniesz”, to znaczy, że znalazłaś swój, który idealnie do Ciebie pasuje. Sprawdziłam, to działa :-). 

Pora na tzw. sylwestrowe must have tego sezonu. 🙂

1. Aksamit

Mimo, że aksamit święcił triumfy już rok temu, to sukienka z weluru to znowu prawdziwy hit. Sieciówki oferują szeroką gamę kolorystyczną, od odcieni czerwonego wina, oliwkę, amarant po zawsze elegancki, ponadczasowy granat. Do głębokiej czerwieni, zieleni, granatu i oczywiście czarnego koloru, polecam złote dodatki. Pomyśl o złotych butach.

Sukienki z aksamitu zobaczysz TUTAJ

2. Marynarka = sukienka

Mam tu na myśli sukienki, które przypominają przedłużone żakiety. To bardzo elegancka opcja. Do czarnej „marynarki” dobierz złotą kopertówkę, delikatną biżuterię i szpilki w kolorze nude. Taka sukienka świetnie wygląda również z kozakami za kolano. To bardzo sexi połączenie. 🙂

Kliknij i zainspiruj się
 

3. Czerwień

To najmodniejszy kolor sezonu, ale tu radzę być ostrożną, bo z czerwienią łatwo przesadzić i zamiast „efektu wow” będzie mało gustowna stylizacja. Jeśli na ostatnią noc tego roku wybierzesz czerwoną sukienkę, dobierz do niej stonowane dodatki, np. w kolorze szarym lub nude. Pamiętaj też, że istnieje wiele odcieni czerwieni i być może w ciemniejszym, burgundowym kolorze będziesz czuła się bardziej swobodniej.

Czerwień na Sylwestra – kliknij i zobacz

Sylwester to świetna okazja, żeby zabawić się z modą i przełamać schematy własnej garderoby. Jeśli jednak wolisz klasykę, nie przebieraj się na siłę i nie daj się zwariować. Mała czarna zawsze się sprawdzi. 

Wybierając kreację na Sylwestra, niezależnie od tego czy jesteś fanką małej czarnej czy co roku poszukujesz nowości, kieruj się zasadą, która stanowi cytat z Chanel: „Kobieta musi mieć dwie rzeczy: klasę i bajeczny urok”. Najpierw liczy się to, co bije z Twoich oczu, uśmiechu, z Twojego wnętrza. Reszta to dopełnienie. 

Jeśli potrzebujesz wsparcia w kwestii doboru stylizacji na tę wyjątkową noc, możesz skorzystać z konsultacji online.

 

ZAPRASZAM:
+48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner

 

1 grudnia 2017, Barbara Kohlbrenner

Męska kurtka zimowa – jaką wybrać?

Początek grudnia wydaje się być ostatnim momentem na zakup zimowej kurtki. Niezależnie czy poruszasz się pieszo czy samochodem, bez chroniącego przed zimnem odzienia ani rusz. O przeziębienie nie trudno, a tego nikt nie lubi. 😉 Przygotowałam dla Ciebie mini poradnik dotyczący wyboru właściwej kurtki zimowej.

Foto: https://pl.pinterest.com/pin/545146729886265494/

Kurtka to często zakup problematyczny. Jednym z powodów może być cena tzw. porządnej kurtki zimowej. Wydatek rzędu 1000 – 2000 zł może odstraszać, jednak ten element garderoby zazwyczaj kupuje się średnio raz na 3 lata. Szczególnie zmarzluchom odradzam tanie, nieutrzymujące ciepła i niezbyt dobrej jakości kurtki.

Jeśli ważna jest dla Ciebie ochrona przed niską temperaturą warto wydać więcej i zainwestować w kurtkę z prawdziwym puchem, pierzem lub ich mieszanką. Najcieplejsza będzie kurtka z puchem. To lekkie wypełnienie układa się trójwymiarowo, tworząc wokół siebie izolacyjną barierę z powietrza. Pierze będzie cięższe, bardziej zbite, a jego właściwości termoizolacyjne są nieco gorsze. Najczęściej jednak stosuje się mieszankę 90/10, czyli 90 % puchu i 10 % pierza. Naukowo zbadano, że taka kombinacja zapewnia maksymalną izolację przed zimnem.

Puch i pierze może pochodzić z gęsi i kaczek. Firmy z górnej półki wykorzystują gęsi puch, gdyż lepiej chroni przed zimnem. Jeśli chcesz nabyć kurtkę puchową szukaj specjalnego oznaczenia „feathers”. Jeśli go nie ma, można założyć, że wypełnienie stanowi pierze lub jakieś wypełnienie syntetyczne, np. włókna poliestrowe.

Kurtki ze syntetycznym wypełnieniem szybciej schną i są antyalergiczne. Można wyprać je w pralce. Jeśli szukasz kurtki tylko na jeden sezon lub nie chcesz przepłacić, taka kurtka również zda egzamin.

Twoją uwagę powinien zwrócić również wierzchni materiał. Dobrze grzeje wełna, ale w przypadku puchowej kurtki tylko tworzywo sztuczne wchodzi w grę. Tkanina zewnętrzna powinna być oddychająca, lekka i wodoodporna. Ta ostatnia cecha jest szczególnie ważna w przypadku puchu, który łatwo łapie wilgoć i może pleśnieć. Najlepsza na rynku tkanina zewnętrzna to mieszanka poliestru lub poliamidu i bawełny.

Jeśli zdarza Ci się przebywać w trudnych warunkach pogodowych, rozważ zakup kurtki z wewnętrzną membraną, która zapewni wodoszczelność, a puch na pewno nie namoknie. Najsłynniejszy jest GORE-TEX, produkowany przez firmę W.L.Gore & Associates.  

Zostawmy kwestie techniczne, skupiając się na możliwych fasonach. Stereotypowo kurtka zimowa kojarzy się z wielką częścią garderoby, w której wyglądamy jak ludzik Michelin.;) Zerknij poniżej na rekomendowane przeze mnie fasony.

1. Parka

Początki popularności zawdzięcza amerykańskiej armii. Takie kurtki zaczęto szyć w 1951 roku, wzorując się na grubych kurtkach z kapturem noszonych przez rdzenne ludy zamieszkujące Grenlandię, Alaskę, Kanadę, Syberię. Zazwyczaj w modzie bywa tak, że jeśli coś sprawdzi się w warunkach wojskowych, bardzo szybko trafia do cywila. 😉 Dziś parki dostępne są w wielu kolorach. Jeśli planujesz zaopatrzyć się w tylko jeden model kurtki, najlepsza będzie parka. Wybierając czarną lub granatową, założysz ją i „na miasto” i do pracy w wersji smart casual. 

Kliknij i zobacz jak można nosić parkę

2. Kurtka pikowana/puchowa

Nie jestem zwolenniczką pikowanych kurtek i klasycznych puchówek do pasa. Choć wiem, że młodzi panowie je uwielbiają. Trendy na jesień i zimę 2017/2018 ku mojej uciesze 🙂 obfitują w kurtki puchowe w nieco odmienionej wersji. Pojawiło się więcej wzorów, kolorów, a najpopularniejsze są długie okrycia.

Jeśli chcesz postawić na kolor i wyróżnić się z tłumu wybierz pomarańcz. Chyba żaden inny odcień nie był tak mocno widoczny na tegorocznych wybiegach. Taki akcent kolorystyczny to również genialne narzędzie w nierównej walce z szaro-burą jesienią i zimą. 😉 Na drugim miejscu stawiam klasyczną, krwistą czerwień.

Tutaj kliknij po inspiracje

3. Kożuch

Takie okrycie na zimny dzień to naprawdę wspaniała rzecz. Modne są zarówno krótkie kożuchy, jak i te długie, sięgające kostek. Możesz nosić je rozpięte, z jeansami i z grubym swetrem.

Zobacz jak nosić kożuch zimą

4. Bosmanka

Bosmanka to coś pomiędzy kurtką, a płaszczem. Jej historia wywodzi się z europejskich marynarek wojennych i sięga początków XVIII wieku. Zawsze jest dwurzędowa i można nosić ją i do garnituru i do jeansów lub spodni chino. Masywny kołnierz dobrze chroni przed wiatrem. Gorzej z długością kurtki, bo bosmanka jest krótka. Chyba, że poruszasz się samochodem to będzie to raczej zaleta niż wada. Długie płaszcze nie sprawdzają się podczas jazdy autem.

Kliknij i zobacz zimowe stylizacje z bosmanką w roli głównej

Nadrzędny cel kurtki zimowej to ochrona przed zimnem. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby wyglądać w niej atrakcyjnie i modnie.  Od Twojego gustu i potrzeb zależy jaki krój, fason i model wybierzesz. Jeśli potrzebujesz wsparcia w zbudowaniu zimowej garderoby zachęcam do kontaktu.

+48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner

 

17 listopada 2017, Barbara Kohlbrenner

Męskie buty w damskiej szafie- wygodne i szykowne

W poszukiwaniu inspiracji, buszując po sklepach, odwiedzam działy męskie. Moda na unisex z każdym sezonem coraz bardziej przybiera na sile. Projektanci niejednokrotnie te same produkty proponują zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Przykład z naszego rodzimego rynku to bluzy Łukasza Jemioła: damska i męska.

Z męskiej szafy, my kobiety, zapożyczyłyśmy nie tylko T-shirty czy kurtki bomberki. W damskiej garderobie bardzo dobrze mają się również klasyczne, męskie buty: oxfordy, sztyblety czy buty motocyklowe. Jak je nosić? Do czego pasują? Na jakie połączenia powinnaś uważać? Zapraszam do lektury. 🙂

buty w stylu motocyklowym w damskiej garderobieFoto: https://pl.pinterest.com/pin/AU-ThkWjvsMSJS_fT5Y5yEvwwUbNt87_PYV1ruhY9_wDhGSuHSsXDe8/

OXFORDY

Jedne z najbardziej klasycznych męskich butów. Z jednej strony eleganckie, z drugiej wprowadzają do stylizacji trochę „twardego charakteru”. Oxfordy są charakterystycznym elementem angielskiego stylu, który z gracją promuje m.in. Keira Knightley, nosząc takie buty do sukienek, jeansów i garniturów. 

Czarne lub czarno-białe oxfordy, pasują do oficjalnego look’u, ale genialnie wyglądają również w miejskiej, codziennej stylistyce. Jeśli lubisz kolor i chcesz się wyróżnić, wybierz buty srebrne, złote, albo pastelowe – blady róż i błękit. 

Oksfordy załóż do cygaretek, spodni o długości 7/8 lub obcisłych rurek. Świetnie będą wyglądały w zestawieniu z damskim garniturem. Możesz je śmiało założyć do spódnicy i sukienki, ale tu uwaga – spódnice typu midi w zestawie z oxfordami mogą  skracać długość nóg i optycznie poszerzać sylwetkę.

TUTAJ zobaczysz stylizacje z oxfordami w roli głównej

BUTY MOTOCYKLOWE

Lubisz rockowe klimaty? Wybierz buty motocyklowe, czyli masywne buty za kostkę, charakteryzujące się dużą ilością klamer, ćwieków, kolców, dżetów i innych zdobień. Najmodniejsze to te w kolorze czarnym i właśnie takie Ci polecam.

Tego rodzaju botki pasują do skórzanych ubrań. Możesz zestawić je z ramoneską i koszulą w kratę. Dobrym połączeniem będą też ubrania moro, spodnie z dziurami, bomberki i parki. 

Jesteś wyznawczynią klasycznego stylu i myślisz, że buty motocyklowe nie są dla Ciebie? Zachęcam do eksperymentów. Możesz je założyć do białej, sportowej koszuli, długiego swetra, jeansów, ale także do sukienek i krótkich spódnic. Wybierz stonowane barwy, ponieważ mocnym akcentem są buty. Nie przesadzaj wówczas z dodatkami i biżuterią. 

Pamiętaj, buty motocyklowe w połączeniu z krótką spódnicą to propozycja dla szczupłych pań. Jeśli nie masz figury supermodelki pomóc mogą jednolite rajstopy w kolorze botków. Dzięki temu uzyskasz efekt wydłużenia nóg. Podobnie jest ze spodniami – kolor powinien być taki sam, jak kolor butów.

inspiracje znajdziesz TU

SZTYBLETY

Na jesienne dni polecam również sztyblety. Są wygodne i w zasadzie nigdy nie wychodzą z mody, dlatego warto zainwestować w ich jakość. 

„Męskie” sztyblety świetnie będą się komponowały z wszelkimi „męskimi” stylizacjami. Możesz założyć je do marynarki, jeansów, białej koszuli. Zwróć tylko uwagę na długość spodni. Powinny kończyć nad cholewką. Jeśli są dłuższe, muszą idealnie przylegać do nogi.

Sztyblety są po to, by je pokazywać, unikaj więc wszelkich szerokich spodni, np. dzwonów. Jeśli zdecydujesz założyć garnitur do sztybletów, podwiń nogawkę dwa razy. Ze sztybletami „kłócą się” ołówkowe spódnice. Unikaj takiego połączenia. 

Jeśli lubisz rockowy styl lub boho, sztyblety są dla Ciebie. Potargane jeansy, luźne T-shirty, skórzane ramoneski i sukienki maxi – to wszystko do nich świetnie pasuje.

Ja osobiście bardzo lubię połączenie klasyczne – do czarnych obcisłych spodni z wysokim stanem zakładam przylegający do ciała biały golf. Bardzo proste i bardzo efektowne zarazem. 🙂


zerknij na tablicę, którą dla Ciebie przygotowałam


Zanim podejmiesz decyzję, które z tych „męskich” butów odpowiadają Ci najbardziej, zastanów się do czego będziesz je nosić. Przejrzyj swoją szafę i przeanalizuj czy masz więcej spodni czy spódnic, jakie kolory w niej dominują, zerknij na krój jesiennego płaszcza. Jeśli jesteś fanką klasycznego stylu wybierz sztyblety lub oxfordy. Jeśli chcesz tworzyć odważniejsze stylizacje, postaw na buty motocyklowe. Ważne, abyś czuła się ubrana, a nie przebrana. Wiem, że wspominam o tym nie pierwszy raz, ale zawsze przy budowaniu stylu moich klientów ważne są dla mnie ich komfort i autentyczność. 

  

Potrzebujesz wizerunkowego wsparcia?
Zapraszam do kontaktu: +48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner

3 listopada 2017, Barbara Kohlbrenner

Stop! Zatrzymaj się na chwilę.

Lubię obserwować ludzi. Na zakupach, w restauracji, na ulicy, niezależnie od dnia tygodnia, widzę postaci, które nerwowo spoglądając na zegarek lub w ekran telefonu, biegną za czymś nieokreślonym. Pośpiech, życie na wysokich obrotach, nawet wtedy gdy nie jest to konieczne, to znak naszych czasów. W nawiązaniu do pełnego refleksji święta, które za nami, postanowiłam przyjrzeć się temu jak zwolnić i na chwilę się zatrzymać.


Foto: Julita Pająk 

Był zimny poranek w Waszyngtonie. Na jednej ze stacji metra, niepozorny mężczyzna grał na skrzypcach utwór Bacha. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że tym „ulicznym grajkiem” był Joshua Bell – jeden z najwybitniejszych wirtuozów skrzypiec, a zaaranżowana sytuacja była eksperymentem zorganizowanym przez dziennik „Washington Post”.

Zobacz film.

Dopiero po kilku minutach, od momentu kiedy Joshua zaczął grać, zwrócił na niego uwagę starszy mężczyzna. Zwolnił kroku i poszedł dalej. Chwilę później zainteresowała się nim mała dziewczynka. Mijały kolejne minuty i w futerale przed grajkiem pojawił się pierwszy dolar. „Występ” trwał około godzinę. W tym czasie przez stację metra przeszło ponad 1000 osób, z czego około 20 wrzuciło pieniądze do futerału. Co ważne, zrobili to nie zwalniając kroku. Tylko 6 osób z tej grupy przystanęło na chwilę, by posłuchać muzyki. 

Dodam, że Joshua Bell kilka dni przed eksperymentem dał koncert w Bostonie, na który bilety kosztowały 100 dolarów, a na stacji metra w Waszyngtonie grał na skrzypcach Stradivariusa wartych ok. 3,5 miliona dolarów.

Wnioski, jak dla mnie, są bardzo smutne. W zwykłych, banalnych okolicznościach, nie jesteśmy w stanie dostrzec piękna ani wyjątkowości danej chwili. Nie potrafimy się zatrzymać, „zwolnić kroku”, a to co ważne umyka. 

Zwróć uwagę, że grajkiem w naturalny, spontaniczny sposób zainteresowała się mała dziewczynka. Dzieci doświadczają świata, są go ciekawe, pragną go chłonąć, podczas gdy my – rodzice – żyjemy by „załatwiać sprawy” i ciągle pospieszamy siebie i swoich bliskich. 

Wiem, że trudno jest godzić pracę zawodową z życiem rodzinnym. Wydaje się jakby czas się kurczył. Podejrzewam jednak, że masz opanowane planowanie grafiku biznesowych spotkań. A co z planowaniem wolnych momentów? Mam na myśli takie „szczeliny”, które najpierw w ogóle zaczniesz zauważać, a potem w naturalny sposób będziesz chcieć ich więcej i więcej. To może być dłuższe niż zwykle śniadanie z rodziną, spacer przed snem czy kilka głębszych oddechów kiedy spoglądasz na to, co widzisz za oknem. Czasem najważniejsze i najbardziej wartościowe rzeczy to te MAŁE rzeczy – nic odkrywczego, nic spektakularnego. Łatwo powiedzieć :), trudniej wyłapywać.

coaching inspiracjeFoto: https://magdeleine.co/photo-alisa-anton-n-992/

Po pierwsze, przestań narzekać!

Podobno, według badań, ludzie narzekają raz na minutę w trakcie typowej rozmowy. Pozornie takie marudzenie pozwala na chwilę poczuć się lepiej. Jednak dr Travis Bradberry, autor książki “Inteligencja Emocjonalna 2.0”zwraca uwagę, że nasz mózg bardzo łatwo przyzwyczaja się do narzekania. Tworząc nowe połączenia neuronalne, z każdym razem mamy większą łatwość w powtarzaniu tej czynności, co z kolei bardzo negatywnie wpływa na nasze relacje i naszą pracę.
 
Czas, który przeznaczasz na marudzenie, wykorzystaj na dostrzeganie i docenianie drobnych codziennych chwil. Ciesz się chwilą spokoju po szalonym dniu, smacznych obiadem, rozmową z bliskimi, słońcem za oknem ciepłą kąpielą. Jeśli na początku trudno wyłapać Ci takie momenty, ćwicz zapisując je, albo wymień je w głowie przed snem. 

Po drugie, porzuć perfekcjonizm. 

Nie bierz na siebie zbyt wielu rzeczy. Czasem warto odpuścić lub tak, jak poleca Pani Swojego Czasu, zadać sobie fundamentalne pytanie „PO CO?”. Świat się nie zawali jeśli jakaś mała rzecz wymknie Ci się spod kontroli.

Zobacz odcinek „Moc Kobiet – rozmowy Barbary Kohlbrenner” z Panią Swojego Czasu, czyli Olą Budzyńską

Po trzecie, zaplanuj czas tylko dla siebie

Wyznacz dzień lub kilka godzin, które będą należały tylko do Ciebie. Bez dzieci, bez służbowych maili, bez wyrzutów sumienia. Planuj ten czas regularnie. 

Po czwartek – wyłącz telefon (czasem;)

Świat się nie zawali jeśli nie przejrzysz wszystkich postów na Facebook’u i Instagramie, nie odpowiesz na wszystkie maile od razu. Załatw co musisz i włącz opcję offline. Zerknij TUTAJ i zobacz jakie są symptomy fonoholizmu. Pomyśl, ile rzeczy umyka Ci kiedy Twój wzrok jest wlepiony w telefon. Może to uśmiech Twojego dziecka, uśmiech przypadkowej osoby na ulicy, widok spadających liści. Odłóż telefon i po prostu bądź ze swoimi bliskimi. 


Foto: 
https://magdeleine.co/photo-priscilla-du-preez-n-999/

Życzę sobie, aby ten wpis był punktem wyjścia do Twoich rozważań. 🙂 Straconego czasu nie możesz cofnąć. Zatrzymaj się na chwilę, odrobinę zwolnij, a zauważysz i docenisz te wszystkie „zwykłe” momenty, które sprawiają, że czujemy się szczęśliwi. Powodzenia!

Potrzebujesz coachingowego wsparcia?
Zapraszam do kontaktu: +48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner

20 października 2017, Barbara Kohlbrenner

Golf – jak nosić, aby wyglądać stylowo? Inspiracje dla mężczyzn

20Moda męska nie zmienia się tak często jak moda damska, w której co sezon pojawiają się zupełnie nowe trendy. Z jednej strony to spore ułatwienie – raz stworzona baza męskiej garderoby będzie modna i stylowa przez wiele sezonów. Z drugiej, trzeba nieco inwencji twórczej, aby wyróżnić się z tłumu. Jednym ze sposobów, może być umiejętne noszenie golfów. W tym roku pojawiły się one w kolekcjach niemal wszystkich projektantów. Pokażę Ci jak nosić ten praktyczny, szczególnie zimą, element garderoby.

golf w męskiej garderobie

Źródło:  https://pl.pinterest.com/pin/496733033886007734/


A skąd w męskiej szafie wziął się golf? Na początku pełnił wyłącznie funkcje bielizny i miał chronić przed zimnem. Chętnie nosili go robotnicy i żołnierze. Po II wojnie światowej zagościł w szafach profesorów, filozofów i intelektualistów.


Decydując się na golf, musisz wiedzieć, że nie pasuje on każdemu.
Taki sweter optycznie skraca szyję, dlatego jeśli dotyczy Cię problem krótkiej szyi, zdecydowanie wybierz wersję w serek lub kardigan. Golf nie będzie też dobrze wyglądał jeśli masz wystający brzuch – ten fason jeszcze bardziej go uwydatni.

Jeśli żadne z tych kryteriów nie dotyczy Ciebie, to śmiało możesz sięgnąć po modny w tym sezonie golf. Z tym ponadczasowym i uniwersalnym elementem stroju stworzysz zarówno stylizacje na weekend, a nawet na niezbyt formalne, biznesowe spotkanie.

Golf na co dzień

Golf najlepiej będzie wyglądał do zwykłych, prostych spodni. Najprostsza wersja, to zamiana zwykłego swetra, w połączeniu z dżinsami, na golf. Na pewno będzie wygodnie, uważaj jednak na dobranie odpowiednich kolorów. Zalecam ciemny dół i jasną górę. Golf to również idealny element stylu „na cebulkę”. Możesz narzucić na niego puchową kamizelkę, jeansową kurtkę, ramoneskę lub bomberkę.

Zerknij, jak mogą wyglądać casualowe stylizacje – kliknij TUTAJ.

Elegancko

Golf można wykorzystać również podczas biznesowych spotkań i do tworzenia wieczorowych stylizacji. Pierwsza opcja to połączenie golf + marynarka. Druga opcja to golf założony pod garnitur, zamiast koszuli i krawata. Jeśli wybierzesz jasny kolor swetra załóż do tego ciemny garnitur i buty. Lubisz zabawę kolorem? Lubisz zabaw
Do ciemnego swetra wybierz dobierz np. garnitur w kratę. Nie zapomnaj o ciekawej poszetce.
Uwaga, nie nadają się do takich stylizacji garnitury wieczorowe oraz modele z cienkich tkanin. Sam golf powinien być z cienkiej dzianiny o drobnym splocie.

Zobacz TUTAJ na połączenia golfów z marynarkami i garniturami.

W tych zestawach kluczowe jest dobranie odpowiednich grubości materiałów. Zasada jest prosta – im grubsza tkanina marynarki tym grubszy może być golf. Najlepiej ze swetrami wyglądają flanele wełniane, aksamit, tweedy, kaszmir. Nie łącz delikatnej wełny czesankowej z dzianinami.

Zwróć też uwagę, że założenie grubego swetra pod marynarkę mocno ogranicza swobodę ruchów, zwłaszcza, jeśli na wierzch zakładasz jeszcze płaszcz.

Czy po ostatnim moim wpisie golf znalazł już miejsce w Twojej garderobie? Jak podobają Ci się te propozycje? Jeśli Cię nie przekonują, pamiętaj, że w modzie nie powinieneś robić niczego na siłę. To Ty odpowiadasz za to czy czujesz się ubranym czy przebranym. „Radary na prawdziwość” ma każdy, dlatego w ostatnim czasie autentyczność staje się wartością coraz bardziej cenioną. Warto być pozostawać w zgodzie ze sobą, w kwestii mody i stylu również. 🙂

Jeśli potrzebujesz coachingowego wsparcia, zapraszam na spotkanie.

Zapraszam do kontaktu: +48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner