Doradztwo wizerunkowe

9 lutego 2018, Barbara Kohlbrenner

Jak Cię widzą, tak Ci płacą – inwestycja w profesjonalny wizerunek biznesowy

Wiedza z zakresu budowania profesjonalnego wizerunku biznesowego jeszcze do niedawna dostępna była tylko wąskiemu gronu. Obecnie niemal każda korporacja, małe przedsiębiorstwo czy instytucja mają potrzebę budowania silnej marki, kładąc nacisk na profesjonalny wizerunek pracowników. Składają się na to m.in. wygląd i zachowanie osób reprezentujących firmę w kontaktach z otoczeniem zewnętrznym. Niezależnie od tego, czym dane przedsiębiorstwo się zajmuje, ambicją każdego jest, aby postrzegano je jako wiarygodne, solidne i profesjonalne. Tak samo odbierani powinni być wszyscy zatrudnieni.

Dbałość o wizerunek biznesowy sprzyja nie tylko firmie, ale także osobie, która go buduje i jest jego reprezentantem. Profesjonalny wizerunek umacnia poczucie własnej wartości, powoduje wzrost pewności siebie, a to niejednokrotnie przekłada się na zawodowe sukcesy. Dobry wygląd wzbudza zaufanie i ułatwia budowanie zawodowych relacji. A zaufanie i relacje są dziś w biznesie niezwykle istotne. Odpowiednio dobrana, pod względem kroju, kolorystyki i zasad biznesowego savoir-vivre’u garderoba oraz dopełniające ją dodatki świadczą o profesjonalizmie, przygotowaniu zawodowym oraz zaangażowaniu w to, co się robi. Nienagannie skomponowany strój biznesowy zwiększa również moc retorycznej wypowiedzi.

Przyznaję, że zbudowanie pozytywnego wizerunku biznesowego nie jest zadaniem łatwym. Wymaga odpowiedniej dawki wiedzy, zaangażowania, samodyscypliny i wytrwałości. Każdy element wyglądu – uczesanie, makijaż, kolor i fason ubrań, dodatki – to konkretne informacje wysyłane otoczeniu. Świadomość tego mechanizmu w połączeniu z wiedzą na temat biznesowego dress codu daje możliwość budowania starannego wizerunku profesjonalisty. Powiedzenie „jak cię widzą, tak cię piszą”, coraz częściej zamieniane jest na „jak cię widzą, tak ci płacą”. Warto więc w odpowiedni sposób podkreślać swoje kompetencje, zdecydowanie i pewność siebie.

Dla przypomnienia krótka ściąga 😉 z tajników business formal, czyli najbardziej oficjalnego stroju dziennego. Taki styl obowiązuje polityków, bankowców, ekonomistów, prawników i coraz częściej wymagany jest także w korporacjach. Business formal obowiązuje podczas spotkań z klientem, konferencji, targów branżowych. Możesz odetchnąć z ulgą, jeśli w pracy nie musisz ubierać się aż tak formalnie. Istnieje jeszcze tzw. business casual, czyli bardziej swobodny styl do pracy na co dzień. Ale o tym w osobnym wpisie. Tutaj zachęcam Cię do zapoznania się z zasadami formalnego stroju, bo to jest podstawa. Potem już będzie dużo łatwiej :-).

KOBIETY


business formal dla kobiet
Foto: https://pl.pinterest.com/pin/369576713164887552/

Wygląd zawiera pewnego rodzaju kod informujący otoczenie o samopoczuciu, podejściu do życia, wskazuje pozycję społeczną. Ważne jest uzyskanie spójności pomiędzy zajmowanym stanowiskiem a dobranym strojem. Strój jest tym bardziej biznesowy, im mniej przekazuje informacji o prywatnej sferze. Warto więc mieć „dwie szafy”, oddzielając  sferę prywatną od zawodowej. W środowisku biznesowym kobiety powinny unikać odsłoniętych ramion, głębokich dekoltów, zasłaniania twarzy włosami, odkrywania palców u stóp i pięt, prześwitujących tkanin i obcisłych spodni i spódnic.

Standardowy business formal to spodnie o klasycznym kroju (np. cygaretki), w ciemnych kolorach, uszyte ze szlachetnego, matowego materiału oraz taliowana marynarka. Żakiet jest podstawą całej stylizacji. Ze spodniami, sukienką lub spódnicą stanowi najbardziej odpowiedni komplet. Ważne, aby kolor i tkanina były identyczne. Przy wyborze spódnicy należy kierować się jej krojem i długością. Najbardziej odpowiednia będzie spódnica ołówkowa lub trapezowa, nie krótsza niż 5 cm przed kolanem. Wybierając sukienkę należy pamiętać, że powinna mieć długi rękaw. Krótki rękaw założyć można tylko z marynarką.

Do kompletu typu spodnie i marynarka lub spodnie i spódnica najbardziej odpowiednie są wszelkiego rodzaju bluzki koszulowe. Kołnierzyk należy chować pod żakiet i zostawić jeden guzik odpięty pod szyją. Pod marynarkę idealne są klasyczne, proste topy o płytkich dekoltach, starannie kryjące bieliznę. Niewskazane są sztuczne, stretchowe tkaniny, falbany, duże draperie, dekolty, cienkie ramiączka.

Business formal nie dopuszcza ostrych kolorów, graficznych wzorów, fantazyjnych fasonów, ani zdekompletowanych zestawów. Czerwień i jej odcienie to wyjątek od reguły, funkcjonując w biznesowym dress codzie jako „power look”. Od czasu do czasu można więc pozwolić sobie np. na prostą, czerwoną sukienkę z długim rękawem.

Szczególnym dodatkiem kobiecego business formal jest torebka. Jej jakość to sygnał wysyłany otoczeniu, miara pozycji społecznej. Wybierać można pomiędzy dużymi torbami a aktówkami w towarzystwie małej torebki, która będzie tylko dodatkiem na drobne, osobiste przedmioty. Z butami jest bardzo podobnie – te dobrej jakości wpłyną na postrzeganie kobiety jako dobrze sytuowanej i przedsiębiorczej. Wizerunek biznesowy dopuszcza obcasy do wysokości 7 cm, te wyższe zarezerwowane są do strojów wieczorowych i koktajlowych. Buty na płaskim mogą być noszone tylko do spodni.

W wizerunku kobiety biznesu obowiązuje zasada im mniej biżuterii tym lepiej. Dopuszczalne są 1-2 elementy biżuteryjne jednocześnie. Biżuteria powinna być delikatna.

>> Stylizacje business formal znajdziecie TUTAJ

MĘŻCZYŹNI

męski business formalFoto: https://pl.pinterest.com/pin/500040364869030423/

Komponując męską garderobę Business formal należy zacząć od doboru odpowiedniej koszuli. Może to być klasyczna, biała lub błękitna koszula. Ważna jest jakość tkaniny. Gramatura powinna być wyższa niż 120 gramów/metr. Lepiej mieć kilka koszul z bawełny bardzo dobrej jakości, niż kilkanaście ze sztucznych tkanin. Koszula nie może być zbyt wąska. Guziki powinny swobodnie się zapinać i nie rozchylać w czasie ruchu. Kupując koszulę należy sprawdzić czy rękawy mają odpowiednią długość – po rozpięciu mankietów i opuszczeniu rąk ku dołowi, powinny kończyć się za pierwszą kostką kciuka. Jeśli chodzi o długość całkowitą koszuli, powinna kończyć się tuż za pośladkami.

Kolejny krok, to wybór odpowiedniego garnituru. Uniwersalny będzie granat lub ciemna szarość. Na codzień, najlepszy będzie jednolity, gładki garnitur z wełny o średnicy włókien 100s. Marynarka i spodnie powinny idealnie pasować do sylwetki. Uszycie garnituru na miarę daje gwarancję, że będzie on leżał, tak jak powinien. A nie ma nic gorszego, niż widok mężczyzny w za długich lub za krótkich spodniach. Nogawki muszą delikatnie opierać się o buty, bez żadnych załamań.

Diabeł tkwi w szczegółach, dlatego warto zadbać o detale, takie jak, skarpety, krawat czy poszetka, która powinna wystawać około 1,5 cm z kieszonki. Do garnituru najlepsza będzie klasyczna, skórzana aktówka, dopasowana kolorem do butów.

Męski dress code to sztywno określone zasady. Nigdy nie należy wkładać koszuli z krótkim rękawem pod garnitur. Buty i skarpety muszą pasować do całości – niedopuszczalne jest zakładanie jasnych skarpet i obuwia do ciemnego garnituru. Co ważne, skarpety powinny być na tyle długie, aby przy siadaniu, kiedy spodnie się podciągną, pokrywały całe łydki.

Obrączka, zegarek i spinki to jedyna dopuszczalna biżuteria, a krawat powinien sięgać do klamry paska u spodni. Kieszenie spodni powinny zostać puste, nie należy upychać w nich portfela, kluczy czy telefonu. Podobnie z kieszenią zewnętrzną marynarki – to nie miejsce na długopis, pióro, ani na okulary.

>>Inspiracje związane z męskim biznesowym dress codem znajdziecie TUTAJ

Znajomość i przestrzeganie biznesowego savoir–vivre’u świadczy o wysokim profesjonalizmie i kulturze osobistej. To również sposób okazywania szacunku podwładnym, kolegom z pracy, kontrahentom. Czy tego chcemy czy nie, wygląd wpływa na budowanie pewności siebie i pozwala czuć się komfortowo w kontaktach biznesowych. Dbałość o wizerunek po prosu się opłaca, warto więc zainwestować swój czas, wysiłek i pieniądze. Jeśli potrzebujesz wsparcia w zakresie budowania wizerunku profesjonalistki / profesjonalisty, zapraszam na konsultację.

 

Barbara Kohlbrenner
doradca wizerunkowy & trener rozwoju osobistego
tel.:  +48 602 717 800
mail: brb.kohlbrenner@gmail.com
strona www: brb-doradztwowizerunkowe.pl

26 stycznia 2018, Barbara Kohlbrenner

Mężczyzna na wyprzedaży

Wyprzedaż powoli się kończy, sklepy obniżają ceny do granic przyzwoitości. Mimo, że głównym celem takich działań jest pozbycie się zalegającego asortymentu, my konsumenci przy umiejętnym robieniu zakupów możemy wyłącznie na tym zyskać. Dla kogoś, kto planuje swoje wydatki i ceni sobie przemyślane zakupy, wyprzedaż to świetna okazja by uzupełnić garderobę o brakujące elementy.

Zastanów się czego brakuje w Twojej szafie. Z gotową listą możesz ruszyć do galerii handlowych. Jeśli nie jest to dla Ciebie takie proste, przygotowałam dla Ciebie krótką ściągę. Oto rzeczy, których warto szukać w sklepie podczas wyprzedaży.

photo: https://pl.pinterest.com/pin/390405861431745352/

Jeśli chcesz ubić naprawdę dobry interes szukaj rzeczy dobrej jakości i tzw. klasyków, czyli ubrań, które z mody nie wyjdą nigdy, a przy umiejętnym tworzeniu stylizacji, założysz je zarówno na eleganckie, jak i casualowe wyjścia.

Po pierwsze, nieśmiertelna biała koszula. Za mniejsze pieniądze możesz mieć lepszy produkt. Dzięki temu w Twojej szafie będzie porządna koszula, która sprawdzi się nie tylko w zestawieniu z garniturem, ale również klasycznymi dżinsami.

Po drugie, granatowa marynarka. Dlaczego warto ją mieć przeczytasz TUTAJ – piszę tu o granatowej marynarce na kilka sposobów. Dodatkowo, jednorzędowa marynarka zapisana na dwa guziki wymodeluje Twoją sylwetkę, nadając jej kształt litery V. Poluj na modele wykonane z dobrej jakości wełny.

Po trzecie, dobrej jakości dżinsy. To inwestycja dosłownie na lata. Jestem skłonna zaryzykować stwierdzenie, że takie spodnie z mody nie wyjdą nigdy. Unikaj modeli z przetarciami i dziurami. Tylko klasyka jest wieczna. 😉

Oprócz tej trójcy, warto jeszcze rozejrzeć się za tymi rzeczami:

  • Sweter z kaszmirem

Kaszmir zapewnia komfort noszenianieporównywalny z żadną inną wełną. Zimą grzeje, a latem chłodzi. Przy standardowych cenach to niemały wydatek, dlatego warto upolować taki sweter na wyprzedaży. (Uwaga na sposób prania! Kaszmir powinien być prany w letniej wodzie, której temperatura nie może przekraczać 20 °C. Najlepsze jest pranie ręczne.)

  • Skórzana torba

Może to być torba na laptopa, do pracy lub torba podróżna. Dodatki z dobrej jakości skóry są drogie, dlatego warto kupić je właśnie teraz.

  • Ramoneska

Ramoneska wchodzi w skład tzw. bazy ubraniowej, o której pisałam TUTAJ. Wybierz czarną, klasyczną.

Podobnie jak dżinsy, z mody nie wyjdzie chyba nigdy. To ikona stylu.

Wybierz lekką, poręczną z wytrzymałym poszyciem. Z takiej walizki wyjmiesz niepognieciony garnitur.

  •  Buty, buty i jeszcze raz buty

Do garnituru, sportowe i na kolejną zimę. Sklepy oferują teraz wszystkie te modele. Sięgnij na przykład po sztyblety lub trzewiki.

  •  Dobre jakościowo bokserki

Wybierz np. te Calvina Kleina. Wcale nie chodzi tu o rzucający się w oczy logotyp, tylko naprawdę dobrą jakość.

Korzystaj z wyprzedaży i poluj na klasyczne perełki. Sezonowe hity, dzięki którym Twoje stylizacje nabiorą charakteru, nowoczesnego look’u wybierzesz z nowych kolekcji. Teraz skup się na przemyślanych zakupach wybierając to, co po prostu opłaca się kupić.

Jeśli wyprzedaż to dla Ciebie okazja do zmiany wizerunku lub odświeżenia garderoby, zachęcam do kontaktu. Skorzystaj z profesjonalnego wsparcia i umów się ze mną na zakupy.

+48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner

 

12 stycznia 2018, Barbara Kohlbrenner

Jak nie stracić głowy na wyprzedażach ?

Wyprzedaż to słowo, które działa jak magnes. Sklepy kuszą rabatami i czasami aż żal z nich nie skorzystać, prawda? 🙂 Marki małe i duże pozbywają się starych kolekcji robiąc miejsce na nowe, wiosenne ubrania. Jak nie zatracić się w tym zakupowym szaleństwie i robić mądre i przemyślane zakupy?

 

wyprzedaż zimowa co kupić
Foto: https://pl.pinterest.com/pin/397301998346687167/

 

1. Przygotuj się do zakupów

Brzmi absurdalnie? A czy na zakupy spożywcze zazwyczaj chodzisz z listą, żeby zaoszczędzić na nieprzewidzianych wydatkach? W przypadku ubrań zrób podobnie. Przejrzyj szafę, zobacz czego Ci brakuje, co już jest znoszone, czego nigdy nie założysz, czego nie lubisz nosić, bo nie czujesz się w tym komfortowo i atrakcyjnie. Zobacz jakie kolory dominują w Twojej garderobie, aby to co dokupisz pasowało do reszty. Tak przygotowana możesz ruszyć do centrów handlowych w poszukiwaniu określonych, konkretnych rzeczy.

2. Przeglądnij sklepy internetowe

Zobacz co oferują sklepy internetowe. W sieci łatwo porównać ceny, tym samym oszczędzisz nerwową gonitwę po sklepach. Zakupy w sieci mają jeszcze te zaletę, że po otrzymaniu przesyłki, spokojnie możesz przymierzyć ubrania, sprawdzając czy pasują do reszty Twojej garderoby.

3. Przetrzyj nowe szlaki

Podczas wyprzedaży wejdź również do sklepów, w których nigdy nie bywasz lub uważasz je za zbyt drogie. Gdy obniżki sięgają kilkudziesięciu procent, nawet w ekskluzywnych butikach możesz kupić ubrania w bardzo atrakcyjnych cenach. Satysfakcja z „polowania” będzie ogromna. 😉 Moje najlepsze wyprzedażowe szaleństwo odbyło się w Nowym Yorku. Do dziś chodzę w płaszczu, który kupiłam tam około 7 lat temu, w sklepie, do którego normalnie nie odważyłabym się wejść, gdyby w grę wchodziły regularne ceny. Ten płaszcz to moja „perełka”, nieustannie wywołuje zachwyt.

4. Kupuj rzeczy uniwersalne

Postaw na moją ulubioną klasykę. Ubrania uniwersalne nigdy nie wychodzą z mody. Może ceny nie będą najniższe, ale z pewnością będziesz mogła nosić te rzeczy przez długi czas, z sezonu na sezon. Klasyka powinna być mocną bazą szafy, fundamentem, na bazie, któego budujesz swój styl. Gdy chcesz bardziej zaszaleć do klasyki dokładasz modowe trendy, co powoduje, że jesteś ubrana stylowo, a nie przebrana.

5. Postaw na jakość

Co z tego, że kupisz bluzkę, która kosztuje kilkadziesiąt złotych, jeśli po pierwszym praniu się zmechaci lub rozpruje? To wyrzucone pieniądze. Zamiast kilku rzeczy marnej jakości, kup jedną, która posłuży Ci przez lata. Nie przymykaj oka na żadne jakościowe niedociągnięcia. Czytaj metki, sprawdzaj składy, patrz na jakość i dokładność szwów, listew, detali. 

6. Nie kupuj ubrań, które może się kiedyś przydadzą

Rozumiem, że stylizacje na manekinach kuszą. Patrzysz i zaczynasz się zastanawiać: „może kiedyś założę tę sukienkę do cioci na imieniny…”. Nie! Kupuj tylko to, co jest Ci potrzebne.

7. Kupuj ubrania w Twoim rozmiarze

Brzmi banalnie? 🙂 A zdarzyło Ci się kupić coś, co w momencie zakupu było na Ciebie za małe? Nie warto się katować kupując ubrania, które leżąc w szafie będą czekały na to, aż schudniesz. Pieniądze wydane, a pożytku i satysfakcji z zakupów brak.

Co w takim razie warto kupić na wyprzedaży zimowej?

Baza garderoby

Podczas wyprzedaży nie skupiaj się na sezonowych hitach. Skorzystaj z rabatów i kup to, co z mody nigdy nie wyjdzie. Zainspiruj się i zerknij na moją bazę ubrań TUTAJ. Poszukaj białej koszuli z dobrej jakości materiału, marynarki, ramoneski, kaszmirowego sweterka czy płaszcza, który przyda się na lekką zimę i wczesną wiosnę.

biała koszula: ZARA 49,99 PLN z 99,90 PLN, VAN GRAAF 129,95 PLN z 179,97 PLN, COS  48 EURO z 69 EURO
marynarka: ZARA 119 PLN z 199 PLN, UTERQUE  395 PLN z 725 PLN
ramoneska: ONLY 396,75 PLN z 529 PLN, REPLAY  1 679,20 PLN z 2099 PLN
płaszcz: ZARA 159 PLN z 299 PLN, TARANKO  679 PLN z 899 PLN, COS  158 EURO z 225 EURO
kaszmirowy sweter: VAN GRAAF 179,95 PLN z 229,95 PLN

**linki do sklepów aktywne do czasu zakończenia wyprzedaży**

Kurtka

Jeśli myślisz, że Twoja kurtka zimowa jest z Tobą ostatni sezon, warto kupić nową właśnie teraz. Przy obniżkach nawet 50 % będziesz mogła pozwolić sobie na okrycie wierzchnie z wyższej półki cenowej. Kurtka o klasycznym kroju spokojnie poczeka w szafie na sezon zimowy 2018/2019. 😉 Jeśli wybierzesz kożuch – pochodzisz w nim do wiosny, a w następnym sezonie też na pewno będzie modny.

Trencz

Beżowy, uniwersalny trencz będzie jedną z najlepszych wyprzedażowych zdobyczy. Niezależnie od zmieniających się trendów będziesz w nim zawsze świetnie wyglądać. Przyda się na oficjalne i casulaowe okazje.

Zobacz tablicę na Pinterest

Mała czarna

Podobnie jest z małą czarną – po prostu powinnaś mieć ja w szafie. Po sylwestrowym szaleństwie sklepy oferują bardzo bogaty wybór czarnych sukienek w okazyjnych cenach.

Wariacje na temat małej czarnej znajdziesz TUTAJ

Skórzana torba

Zakup skórzanej torby to inwestycja na lata. Teraz możesz zapłacić za nią kilkadziesiąt procent mniej. Wybierz klasyczną, elegancką w kolorze czarnym. Gwarantuję, że zostanie z Tobą na długo. 🙂

Buty

Skórzane czółenka i botki po prostu opłaca się kupić teraz. Nie musisz czekać na nowe wiosenne kolekcje. Jeśli wybierzesz klasyki dobrego gatunku modne będą niezależnie od zmieniających się trendów. Warto poszukać również sportowych butów – tych na siłownie i sneakersów do casualowych stylizacji.

Bielizna

Zdarza się, że zapominamy, że to „wisienka na torcie”. W dobrze dobranej bieliźnie Twoja sylwetka nabiera zupełnie innych kształtów. Co więcej, w ładnej bieliźnie czujesz się bardziej kobieco,, emanujesz seksapilem, a Twoje poczucie własnej wartości szybuje w górę. Zrób sobie prezent! 🙂

Sezonową wyprzedaż można naprawdę dobrze wykorzystać. Trzeba jednak mieć się na baczności. Spece od reklamy i marketingu zastawiają na nas pułapki np. w postaci wielkich napisów „-70%”. Wchodzimy do sklepu, po czym okazuje się, że taki rabat dotyczy tylko wybranych modeli. Efekt jednak udało się osiągnąć – jesteś już w sklepie i istnieją duże szanse, że coś przymierzysz, coś wpadnie Ci w oko.

Nie daj się zwieść promocjom. Jeżeli czegoś nie potrzebujesz i nie kupiłabyś tego, gdyby nie było przecenione – nie kupuj tylko dlatego, że trwa wyprzedaż. Kup tylko wtedy, gdy podczas płacenia chcesz skakać z radości. 😉

Trzymaj się z dala od poliestru. Czytaj metki i jeśli masz choćby cień wątpliwości co do składu i jakości, nie kupuj. Nic na siłę.

Bądż wymagającym i świadomym konsumentem. Z szacunku  do siebie.

Baw się modą i rób przemyślane zakupy. Jeśli wyprzedaż to dla Ciebie okazja do zmiany wizerunku lub odświeżenia garderoby, zachęcam do kontaktu. Skorzystaj z profesjonalnego wsparcia i umów się ze mną na zakupy.

+48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner

29 grudnia 2017, Barbara Kohlbrenner

Postanowienia noworoczne kontra pytanie „kim jestem?”

Nowy Rok to dla wielu moment magiczny. Symbolicznie zostawiamy za sobą minione 365 dni. Od 1 stycznia ma być lepiej, inaczej. Chcemy zacząć od zera, a zmiany mają przyjść ot tak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie, nie do końca… Za zmiany mają odpowiadać nasze postanowienia noworoczne. Wybieramy kilka nawyków, które chcemy zastąpić innymi. Robimy listę, czasem tylko w głowie, czasem na kartce papieru. Spoglądamy na nią z uśmiechem, wyobrażając sobie jak to będzie cudownie, kiedy wszystkie te punkty zrealizujemy – o ile będziemy szczęśliwsi, zdrowsi, lepsi od znanej nam wersji samego siebie.  

postanowienia noworoczne

foto: https://unsplash.com/photos/IuLgi9PWETU

Potem przychodzi poranek 1-go stycznia. Zmęczeni, z bólem głowy 😉 mówimy sobie, że przecież jeden dzień niczego nie zmieni – naprawianie bliskich relacji, siłownia, rzucanie palenia nigdzie nie uciekną. Dzień zwłoki – niby nic takiego – a jednak buduje w Tobie poczucie winy, porażki. Zniechęcasz się, aż w końcu odpuszczasz, wymyślając kolejny magiczny moment, w którym rozpoczniesz „nowe życie”.

Czy to znany Wam scenariusz? Boom na robienie postanowień noworocznych lansowany w mediach sprawia, że trudno przejść obojętnie wobec tej praktyki. Fakty są jednak bezlitosne – badania pokazują, że około 92% postanowień noworocznych nie zostanie zrealizowanych. Co więcej, zamiast zbawiennego wpływu, szkodzą. Mija kilka dni nowego roku, Twoje plany nadal są „tylko” planami, a Twoje poczucie własnej wartości leci w dół. 
 
Dlaczego postanowienia noworoczne nie działają? 

1. Do głosu dochodzi wewnętrzny krytyk

Wymagasz od siebie zmian, ale na wstępnie ostro się krytykujesz. Wyliczasz co się nie udało, co mogło pójść lepiej i na tej podstawie tworzysz listę postanowień. To nie może się udać. 

2. Co roku wpisujesz na listę te same lub bardzo podobne rzeczy

Twoje doświadczenie jest takie, że postanowienie sprzed roku się nie powiodło. Wpisując je ponownie na listę, rozpoczynasz wyścig ze straconej pozycji. Trudno w takiej sytuacji uwierzyć, że coś może pójść po Twojej myśli, łatwo natomiast o obniżenie poczucia własnej wartości.

3. Żyjesz wizją zmian, a nie ich realizacją

Łatwo jest marzyć o sukience o rozmiar mniejszej, dobrze zorganizowanym dniu, popołudniach na siłowni, diecie bogatej w warzywa i owoce. Gorzej z wprowadzaniem nowych nawyków w życie. Niejednokrotnie oszukując mózg pięknymi wizjami nowego życia, sprawiasz, że działanie nie występuje, bo już nie jest potrzebne. Poprawił Ci się humor od samej myśli, że będzie lepiej, po co więc włożyć w to wysiłek?

4. W Twoich postanowieniach dominują słowa muszę, powinnam/powinienem

To żadna motywacja. Nie lubimy kiedy ktoś nas do czegoś zmusza, dlaczego więc bat, który sami nad sobą wieszamy miałby zadziałać? Na jednej z prac Marty Frej przeczytasz: „Raczej nie lubimy ludzi, którzy są dla nas niemili, dlatego bądź dla siebie miła…”. Prawda, że trafne? Dotyczy to również mężczyzn. 😉 Kiedy postanawiasz coś dla samej powinności, bo tak wypada, bo wszyscy tak robią, albo robisz coś dla kogoś – dla mamy, partnera, a jednocześnie nie robisz tego dla siebie – nie masz szans na powodzenie. 

5. Chcesz zmieniać abstrakcyjne twory

W Twoich postanowieniach pojawiają się takie sformułowania jak: będę prowadzić zdrowy tryb życia, ulepszę swoje relacje. Mózg nie dostaje konkretnej instrukcji. Postanowienie, które jest abstrakcyjnie określone, nie pociągnie za sobą zmiany zachowania. Tylko proste, małe i konkretne komunikaty sprzyjają realizacji planów. Określ co dokładnie znaczą Twoje postanowienia, np. od poniedziałku do piątku nie będę jeść słodyczy, każdego wieczora powiem partnerowi/partnerce coś miłego. 

Moim celem nie jest pozostawienie Cię z myśleniem, że nie warto zastanawiać się nad zmianą samego siebie. Do Twojej decyzji pozostawiam formę autorefleksji. Samorozwój to istota naszego funkcjonowania. Zależy mi jednak na tym, aby pokazać Ci, że powyższych pułapek można uniknąć, a energię można ukierunkować inaczej. Jeśli końcówka roku to dla Ciebie czas na refleksję, może spróbuj zadziałać w następujący sposób – zadaj sobie pytania – „kim jestem?”, „jaka treść mnie wypełnia?”, „co jest sensem mojego życia?”.

„Sens życia nikomu nie zostaje ofiarowany. Każdy musi go zdobywać i tworzyć.” – Antoine de Saint-Exupery.

Wewnętrzne przekonania, że życie ma sens, że mam cel, misję, czuję się potrzebna/potrzebny to fundament naszej egzystencji. Taka „baza” daje spokój, radość, poczucie, że jest się we właściwym miejscu. 

Dotykając bezsensu życia przeanalizuj co jest dla Ciebie ważne, jaką nosisz prawdę, na czym w życiu się skupiasz – na „być” czy „mieć”. Skupienie na „być”, przy wszechobecnym dążeniu do pokazywania siebie w jak najlepszym świetle i udawania kogoś, kim się nie jest, przybiera jeszcze formę „dobrze wypaść”. Obrona własnego wizerunku przypomina wtedy funkcjonowanie na polu bitwy. Za każdą cenę jesteś w stanie udowadniać coś samemu sobie, sąsiadom, kolegom z pracy, rodzinie. Po co? Co kryje się za Twoimi sukcesami, opinią, marką samochodu, którym jeździsz? Jaka jest prawda o Tobie? Zadaj sobie pytanie „ile jest we mnie treści, której nikt i nic mi nie odbierze”? Wyobraź sobie, że atrybuty Twojego statusu nagle znikają – co wtedy się dzieje? 

Wspominając o prawdzie, polecam Ci książkę Mariusza Szczygła „Projekt prawda”. Autor poszukuje cudzych prawd o życiu i nie ma żadnych zahamowań, aby przypadkowo poznane osoby pytać o ich osobistą filozofię. Spotkani ludzie powierzają mu swoje życiowe odkrycia. „Ktoś uważa, że trzeba zawsze mówić „tak” rzeczom małym. Ktoś, że albo można należeć do ludzi, którzy wyrzucają krzesła, albo do ludzi, którzy dają krzesłom nowe życie.” Co człowiek – to inna prawda, inna treść. Książka daje do myślenia. 

W pytaniu „kim jestem” kryje się jeszcze inny rodzaj mocy. Psycholog Timothy Pychyl w artykule „Teenagers, Identity Crises and Procrastination” – „Natolatkowie, kryzys tożsamości i odkładanie wszystkiego na później” twierdzi, że „dopóki nie stworzymy wizji tego, kim jesteśmy i kim chcemy być, niewiele jesteśmy w stanie zdziałać”. Autor pisze: „Tożsamość to wiedza o tym, kim jesteśmy. Poczucie podmiotowości zaś jest wiarą w to, że kontrolujemy swoje decyzje i jesteśmy odpowiedzialni za uzyskiwane wyniki. Oznacza to, że dokonujemy zmiany; sprawiamy, że coś się dzieje, prowadzimy operację na otaczającej nas rzeczywistości. Dlatego też nasza aktywność zależy od tożsamości oraz wiedzy o nas samych”.

Jak taką wiedzę posiąść? 

Żyj, przeżywaj, próbuj! – próbuj różnych rzeczy, różnych miejsc. Polecam Ci wywiad z cyklu „Moc Kobiet – rozmowy Barbary Kohlbrenner” z Kasią Bruzdą Lecyk w roli głównej. Bohaterka – kobieta spełniona, pełna pasji na pewno zarazi Cię pozytywną energią! 🙂

Włącz ciekawość, dotyczącą tego co i jak myślą inni ludzie. Bez oceniania, bez krytyki.

Pomyśl czasem, że nic nie jest na zawsze. Gdy naprawdę to sobie uświadomisz, pójdziesz do przodu i przestaniesz się przejmować tym, co mogłoby się stać.

Zatrzymaj się  – polecam Ci mój niedawny wpis.

Zbierając takie informacje o sobie zbudujesz fundament, na którym da się zbudować szczęśliwe i świadome życie. Tylko wiedza na temat tego kim jesteśmy, w co wierzymy, jaka wartość nas wypełnia, jest punktem wyjścia do realizacji marzeń, potrzeb i cieszenia się drobnostkami.

Każdy z nas jest inny, dlatego sama / sam zdecyduj co będzie dla Ciebie lepsze – wypunktowane, konkretne postanowienia noworoczne czy chwila refleksji i czas spędzony z pytaniem „kim jestem”. 

Jeśli w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „kim jestem?” potrzebujesz profesjonalnego wsparcia, umów się ze mną na sesję life coachingu. Obecnie łączę doradztwo wizerunkowe z rozwojem osobistym. Jestem certyfikowanym coachem w trakcie międzynarodowej akredytacji ACC ICF. 

Wierzę w moc coachingu, niejednokrotnie odczułam ją na sobie. Ta metoda pracy systematyzuje cele i wartości, wspiera i dyscyplinuje do pracy nad sobą. Pomogę Ci w odnalezieniu odpowiedzi na Twoje ważne pytania, nauczę Cię czerpać z własnego potencjału. Zapraszam serdecznie. 🙂

P.S.


Polecam Ci również wywiad ze mną, który pojawił się w magazynie Sens – psychologia dla Ciebie! Szukaj w kioskach grudniowego numeru, a w nim artykułu na temat wyrażania siebie poprzez wizerunek! 🙂

+48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner

 

15 grudnia 2017, Barbara Kohlbrenner

Ponadczasowa moda sylwestrowa czy sezonowe hity? Wybierz coś dla siebie.

Sylwestrowa moda rządzi się swoimi prawami. Ma być efektownie, w ruch idą więc cekiny i błyszczące tkaniny. Praktyczny aspekt kreacji schodzi na drugi plan, liczy się efekt. Wszystkie przecież chcemy być tej nocy królowymi balu. 🙂 Sieciówki przychodzą tu z pomocą. Półki uginają się od tego co modne w tym sezonie – metaliczne mini, orientalne kimona i długie marynarki. Inną, sprawdzoną opcją, zwłaszcza dla pań, które wyznają zasadę „mniej znaczy więcej”, zawsze będzie klasyczna mała czarna. Poniżej inspiracje dla tych, które wolą ponadczasowe rozwiązania i tych, które stawiają na sezonowe hity. 

aksamitna sukienka na sylwestraPinterest: https://pl.pinterest.com/pin/195132596335252245/

Jeśli nie lubisz śledzić trendów i co sezon głowić się, jaka sukienka będzie odpowiednia na Sylwestra, wybierz to co nie zestarzeje się nigdy – ponadczasową małą czarną. Wariacji na temat efektownej klasycznej czarnej sukienki jest nieskończenie wiele. Od Ciebie zależy czy wolisz bardziej zmysłową, np. z odkrytymi plecami czyli delikatną i romantyczną kreację. W sylwestra możesz poszaleć z dodatkami. Śmiało pofolguj sobie z kolorem. Przyciągająca wzrok biżuteria i efektowna kopertówka odmienią sukienkę, którą być może nosisz na co dzień.

Zobacz wariacje na temat sylwestrowej małej czarnej.

Również w makijażu istnieją zasady, które nigdy się nie starzeją. Gamy kolorystyczne zmieniają się z roku na rok, ale tak naprawdę im naturalniej, tym lepiej. Makijażem podkreślasz urodę, a nie tworzysz nową wersję siebie. Wersja wieczorowa oczywiście rządzi się swoimi prawami. Taki makijaż musi być mocniejszy, ale naprawdę łatwo przesadzić. Zawsze dobrym pomysłem są czerwone usta – eleganckie i zmysłowe. Jeśli jednak zdecydujesz się intensywnie pomalować usta, oko powinno zostać podkreślone skromniej. I odwrotnie. 

Myśląc u umiarze, przyszła mi jeszcze do głowy kwestia fryzury. Uważaj na lakiery do włosów i wszelkiego rodzaju „utrwalacze”, aby nie osiągnąć efektu „hełmu” na głowie. 

Dopełnieniem Twojego stroju niech będą perfumy. Na tę noc możesz wybrać mocniejszy, zmysłowy zapach. Oczywiście uważaj, aby nie przesadzić. Zamiast nadgarstków skrop zagięcia łokci – zapach utrzyma się dłużej. Inne polecane do aplikacji perfum miejsce jest za uszami. Żyły znajdują się tutaj bliżej skóry, która jest w tym obszarze bardzo cienka.Tu zapach utrzymuje się najdłużej i czuć go nawet pod koniec dnia.

Warto, zanim rozpylisz perfumy na skórze, nawilżyć to miejsce balsamem do ciała. Substancje nawilżające i natłuszczające zatrzymują zapach. Tu zdradzę moją tajemnicę:-). Ja swoje ulubione perfumy wybieram spośród niszowej oferty perfumerii Gallilu. Jeśli chcesz zapach uczynić swoim znakiem rozpoznawczym, to znajdź swój ulubiony, potestuj go trochę na sobie. Jeśli kolejna, obca osoba będzie Cię zaczepiać i pytać „czym pachniesz”, to znaczy, że znalazłaś swój, który idealnie do Ciebie pasuje. Sprawdziłam, to działa :-). 

Pora na tzw. sylwestrowe must have tego sezonu. 🙂

1. Aksamit

Mimo, że aksamit święcił triumfy już rok temu, to sukienka z weluru to znowu prawdziwy hit. Sieciówki oferują szeroką gamę kolorystyczną, od odcieni czerwonego wina, oliwkę, amarant po zawsze elegancki, ponadczasowy granat. Do głębokiej czerwieni, zieleni, granatu i oczywiście czarnego koloru, polecam złote dodatki. Pomyśl o złotych butach.

Sukienki z aksamitu zobaczysz TUTAJ

2. Marynarka = sukienka

Mam tu na myśli sukienki, które przypominają przedłużone żakiety. To bardzo elegancka opcja. Do czarnej „marynarki” dobierz złotą kopertówkę, delikatną biżuterię i szpilki w kolorze nude. Taka sukienka świetnie wygląda również z kozakami za kolano. To bardzo sexi połączenie. 🙂

Kliknij i zainspiruj się
 

3. Czerwień

To najmodniejszy kolor sezonu, ale tu radzę być ostrożną, bo z czerwienią łatwo przesadzić i zamiast „efektu wow” będzie mało gustowna stylizacja. Jeśli na ostatnią noc tego roku wybierzesz czerwoną sukienkę, dobierz do niej stonowane dodatki, np. w kolorze szarym lub nude. Pamiętaj też, że istnieje wiele odcieni czerwieni i być może w ciemniejszym, burgundowym kolorze będziesz czuła się bardziej swobodniej.

Czerwień na Sylwestra – kliknij i zobacz

Sylwester to świetna okazja, żeby zabawić się z modą i przełamać schematy własnej garderoby. Jeśli jednak wolisz klasykę, nie przebieraj się na siłę i nie daj się zwariować. Mała czarna zawsze się sprawdzi. 

Wybierając kreację na Sylwestra, niezależnie od tego czy jesteś fanką małej czarnej czy co roku poszukujesz nowości, kieruj się zasadą, która stanowi cytat z Chanel: „Kobieta musi mieć dwie rzeczy: klasę i bajeczny urok”. Najpierw liczy się to, co bije z Twoich oczu, uśmiechu, z Twojego wnętrza. Reszta to dopełnienie. 

Jeśli potrzebujesz wsparcia w kwestii doboru stylizacji na tę wyjątkową noc, możesz skorzystać z konsultacji online.

 

ZAPRASZAM:
+48 602 717 800

brb.kohlbrenner@gmail.com

Barbara Kohlbrenner